jaojaboja.pl

Jak nie krzyczeć na dziecko? Spokojne rodzicielstwo bez poczucia winy

Jak nie krzyczeć na dziecko? Spokojne rodzicielstwo bez poczucia winy

Napisano przez

Jacek Szczepański

Opublikowano

29 wrz 2025

Spis treści

Wielu z nas, rodziców, obiecuje sobie, że nigdy więcej nie podniesie głosu na swoje dziecko, by chwilę później znowu ulec frustracji i krzyknąć. Ten artykuł to Twój przewodnik po świecie spokojniejszego rodzicielstwa, pełen praktycznych strategii, które pomogą Ci zrozumieć przyczyny i skutki krzyku, a także wesprą Cię w budowaniu bardziej konstruktywnej i pełnej szacunku komunikacji w rodzinie. Razem poszukamy drogi do większego spokoju i wzajemnego zrozumienia.

Jak przestać krzyczeć na dziecko? Kluczowe strategie dla spokojnego rodzicielstwa

  • Krzyk rodziców często wynika z bezsilności, zmęczenia, frustracji i powielania wzorców z dzieciństwa.
  • Krzyczenie na dziecko ma długofalowe negatywne skutki, takie jak lęk, obniżona samoocena i problemy w budowaniu relacji.
  • W chwilach narastającej złości pomagają natychmiastowe techniki, np. głębokie oddechy czy zmiana otoczenia.
  • Długofalowo kluczowe jest budowanie komunikacji opartej na szacunku, zrozumieniu perspektywy dziecka i jasnych granicach.
  • Dbanie o własny dobrostan i regenerację sił rodzica jest fundamentem skutecznego radzenia sobie ze złością.
  • Warto szukać wsparcia u specjalistów (psycholog) lub w grupach wsparcia, aby efektywnie pracować nad zmianą.

Dlaczego obiecujesz sobie, że nie będziesz krzyczeć, a i tak to robisz? Zrozumienie mechanizmu złości

Wielokrotnie słyszę od rodziców: "Obiecuję sobie, że to ostatni raz, a i tak znowu krzyczę". To uczucie bezsilności jest mi doskonale znane, zarówno z własnego doświadczenia, jak i z pracy z innymi. Muszę Cię uspokoić: krzyk nie jest oznaką złej woli czy braku miłości do dziecka. Często to po prostu reakcja na bezsilność, chroniczne zmęczenie, frustrację i wszechobecny stres. To problem znacznie bardziej powszechny, niż mogłoby się wydawać badania i obserwacje specjalistów wskazują, że ponad 70% rodziców w Polsce zmaga się z krzykiem częściej, niż chciałoby się do tego przyznać. To pokazuje, jak złożony jest to mechanizm i jak bardzo potrzebujemy wsparcia w jego zrozumieniu.

To nie twoja wina: ukryte powody, dla których tracisz cierpliwość

Kiedy tracimy cierpliwość i podnosimy głos, rzadko jest to świadoma decyzja. Najczęściej stoi za tym wiele ukrytych przyczyn. Z mojej perspektywy i doświadczenia wynika, że kluczowe są tu własna bezsilność, którą czujemy, gdy nie wiemy, jak inaczej poradzić sobie z trudnym zachowaniem dziecka, oraz frustracja wynikająca z codziennych wyzwań. Często mamy też nierealistyczne oczekiwania wobec naszych dzieci, zapominając, że są to małe istoty w procesie intensywnego rozwoju, które dopiero uczą się radzić sobie z emocjami. Do tego dochodzi brak umiejętności radzenia sobie z własnymi, silnymi emocjami złością, irytacją, zmęczeniem co sprawia, że krzyk staje się dla nas swego rodzaju wentylem bezpieczeństwa, choć bardzo destrukcyjnym.

Zmęczenie, stres i bezsilność: jak codzienne wyzwania sabotują twój spokój

Nie da się ukryć, że bycie rodzicem to maraton, a nie sprint. Codzienne wyzwania, brak snu, ciągła presja czasu i obowiązków sprawiają, że nasz "zbiornik cierpliwości" szybko się opróżnia. Kiedy jesteśmy zmęczeni, zestresowani i czujemy się bezsilni, nasza zdolność do spokojnych, przemyślanych reakcji drastycznie spada. To właśnie wtedy najłatwiej o wybuch. Zaniedbanie własnych potrzeb takich jak odpowiednia ilość snu, czas na odpoczynek czy chwila dla siebie to prosta droga do utraty kontroli nad emocjami. Musimy pamiętać, że aby móc wspierać dziecko, najpierw musimy zadbać o siebie.

Wzorce z dzieciństwa: czy powtarzasz schematy, których nienawidziłeś?

To bardzo bolesna, ale niezwykle ważna kwestia. Często, nieświadomie, powielamy wzorce wychowawcze z własnego dzieciństwa, nawet jeśli w głębi duszy ich nienawidziliśmy i obiecywaliśmy sobie, że nigdy nie będziemy tacy jak nasi rodzice. Krzyk, który był obecny w naszym domu rodzinnym, może stać się dla nas domyślnym sposobem reagowania w sytuacjach stresowych, bo po prostu nie znamy innych, konstruktywnych metod. Warto zatrzymać się i zastanowić: jakie doświadczenia z przeszłości wpływają na moje obecne reakcje rodzicielskie? Uświadomienie sobie tych schematów to pierwszy krok do ich przełamania.

Co naprawdę dzieje się w głowie dziecka, gdy na nie krzyczysz? Skutki, o których musisz wiedzieć

Kiedy podnosimy głos, często myślimy, że to jedyny sposób, by dziecko nas posłuchało. Niestety, rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona i bolesna. Krzyk wywołuje u dziecka szereg reakcji, które są niewidoczne na pierwszy rzut oka, ale mają ogromny wpływ na jego rozwój i samopoczucie. To, co dla nas jest chwilowym wyładowaniem, dla dziecka staje się źródłem głębokiego stresu i lęku. Musimy zrozumieć, że krzyk nie jest skuteczną metodą wychowawczą, a raczej sygnałem, że sami potrzebujemy pomocy w radzeniu sobie z emocjami.

Krzyk jako alarm: jak mózg dziecka reaguje na podniesiony głos

Wyobraź sobie, że ktoś nagle zaczyna na Ciebie krzyczeć. Twoje ciało natychmiast reaguje, prawda? Podobnie jest z dzieckiem. Krzyk rodzica wywołuje u niego lęk, poczucie zagrożenia i silny stres. Aktywuje pierwotne reakcje obronne mózgu walka, ucieczka lub zamrożenie. W takim stanie dziecko nie jest w stanie racjonalnie myśleć, zrozumieć naszych słów ani współpracować. Jego mózg jest zalany hormonami stresu, które blokują zdolność do uczenia się i empatii. Dziecko nie słucha, co mówimy, tylko reaguje na ton i emocje, czując się zagrożone.

Niewidzialne rany: długofalowy wpływ krzyku na samoocenę i poczucie bezpieczeństwa

Skutki krzyku są znacznie głębsze niż chwilowy strach. Długofalowo, dzieci, na które często się krzyczy, mogą doświadczać obniżonej samooceny, ponieważ internalizują przekonanie, że są "złe" lub "niewystarczające". Mają problemy z regulacją własnych emocji, co może prowadzić do większej skłonności do agresji (powielając wzorzec) lub wycofania i unikania konfrontacji. Krzyk podważa ich poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do rodzica, co w przyszłości może skutkować trudnościami w budowaniu bezpiecznych i zdrowych relacji z innymi ludźmi. Te niewidzialne rany są często najtrudniejsze do wyleczenia.

Czego uczysz swoje dziecko, krzycząc? Lekcja agresji i bezradności

Krzycząc na dziecko, nie tylko ranimy je emocjonalnie, ale także wysyłamy mu bardzo jasny, choć niepożądany komunikat. Uczymy je, że w trudnych sytuacjach, kiedy emocje biorą górę, krzyk i agresja są akceptowalną formą komunikacji. Pokazujemy mu, że silniejszy ma prawo narzucać swoją wolę, a słabszy musi się poddać. To niszczy więź między rodzicem a dzieckiem, opartą na zaufaniu i szacunku. Dziecko uczy się, że jego uczucia nie są ważne, a jego głos nie ma znaczenia. Może to prowadzić do powielania agresywnych wzorców w przyszłości lub do poczucia bezradności i braku sprawczości. To lekcja, której żadne dziecko nie powinno otrzymać.

rodzic uspokajający się oddechem

Pierwsza pomoc dla rodzica: jak natychmiast zatrzymać wybuch złości?

Kiedy czujesz, że złość narasta i jesteś na skraju wybuchu, najważniejsze jest, aby mieć pod ręką sprawdzone techniki, które pomogą Ci natychmiast odzyskać kontrolę. To moment, w którym musisz zadziałać szybko, zanim powiesz lub zrobisz coś, czego będziesz żałować. Pamiętaj, że nie chodzi o stłumienie emocji, ale o ich świadome zarządzanie.

Technika "STOP": 4 kroki, by odzyskać kontrolę, zanim powiesz coś, czego będziesz żałować

W chwilach narastającej frustracji, zanim krzyk wyrwie się z Twoich ust, zastosuj prostą technikę "STOP". To mój sprawdzony sposób na odzyskanie kontroli:

  1. Zatrzymaj się (Stop): Fizycznie przerwij to, co robisz. Zatrzymaj ruch, przestań mówić. Daj sobie ułamek sekundy na świadomą decyzję.
  2. Weź oddech (Take a breath): Skup się na swoim oddechu. Weź kilka głębokich wdechów i wydechów. Możesz policzyć do dziesięciu, koncentrując się na każdym wdechu i wydechu. To pomoże uspokoić układ nerwowy.
  3. Obserwuj (Observe): Zauważ, co dzieje się w Twoim ciele i umyśle. Jakie emocje czujesz? Gdzie w ciele je odczuwasz? Co myślisz? Obserwuj bez oceniania. Zauważ też dziecko i sytuację z innej perspektywy.
  4. Postąp (Proceed): Dopiero teraz podejmij decyzję, jak chcesz zareagować. Wybierz świadomą, konstruktywną odpowiedź, zamiast automatycznego wybuchu złości.

Siła oddechu: proste ćwiczenia oddechowe, które uspokoją cię w 60 sekund

Oddech to nasze najpotężniejsze narzędzie do regulacji emocji, zawsze dostępne i darmowe. Kiedy czujesz, że złość narasta, spróbuj prostego ćwiczenia oddechowego: oddech brzuszny. Połóż dłoń na brzuchu i oddychaj tak, aby to brzuch się unosił i opadał, a nie klatka piersiowa. Wdychaj powoli przez nos na 4, zatrzymaj oddech na 7, a wydychaj powoli przez usta na 8. Powtórz to 3-4 razy. To ćwiczenie, znane jako technika 4-7-8, błyskawicznie uspokaja układ nerwowy i pomaga odzyskać równowagę.

Zmień otoczenie, zmień perspektywę: dlaczego wyjście do drugiego pokoju naprawdę działa?

Czasami najlepszym, co możemy zrobić, jest fizyczne oddalenie się od sytuacji. Kiedy czujesz, że tracisz kontrolę, powiedz dziecku spokojnie: "Potrzebuję chwili, żeby się uspokoić. Wrócę za minutę" i wyjdź do innego pomieszczenia. To nie jest ucieczka, to świadome danie sobie przestrzeni na ochłonięcie. Zmiana otoczenia pomaga zmienić perspektywę, przerwać spiralę narastających emocji i dać sobie czas na przemyślenie reakcji. Często po powrocie sytuacja wygląda zupełnie inaczej, a my jesteśmy w stanie zareagować spokojniej i konstruktywniej.

Znajdź swoje "wyzwalacze": jak rozpoznać, co doprowadza cię do ostateczności?

Kluczem do zapobiegania wybuchom złości jest zrozumienie, co je wywołuje. Zachęcam Cię do prowadzenia krótkiego "dziennika złości" nieformalnego, w myślach lub na kartce. Zapisuj, w jakich sytuacjach najczęściej tracisz cierpliwość. Czy to zawsze rano, gdy się spieszysz? Wieczorem, gdy jesteś zmęczony? Czy może konkretne zachowania dziecka (np. marudzenie, bunt, rzucanie przedmiotami)? Zidentyfikowanie swoich "wyzwalaczy" takich jak zmęczenie, głód, pośpiech, czy specyficzne zachowania dziecka pozwoli Ci reagować proaktywnie. Możesz wtedy zaplanować dzień tak, aby unikać tych sytuacji lub przygotować się na nie psychicznie, mając w zanadrzu strategie radzenia sobie.

Strategie na spokojne rodzicielstwo: jak budować komunikację bez krzyku na co dzień?

Poza doraźnymi technikami, niezwykle ważne jest wdrożenie długoterminowych strategii, które pomogą Ci budować spokojną i konstruktywną komunikację z dzieckiem na co dzień. To praca nad relacją, która z czasem sprawi, że krzyk stanie się coraz rzadszym gościem w Waszym domu. Chodzi o zmianę nawyków i sposobu myślenia o rodzicielstwie.

Zamiast krzyczeć, powiedz: magia "komunikatu ja" w praktyce

Jedną z najpotężniejszych technik komunikacyjnych jest "komunikat ja". Zamiast oskarżać dziecko ("Ty zawsze bałaganisz!"), skup się na swoich uczuciach i potrzebach. Powiedz: "Czuję frustrację, kiedy widzę zabawki rozrzucone po całym pokoju, ponieważ potrzebuję porządku, żeby się zrelaksować. Chciałbym, żebyśmy razem posprzątali". To zmienia perspektywę z oskarżania na wyrażanie własnych emocji, co wzmacnia wzajemne zrozumienie i współpracę. Dziecko nie czuje się atakowane, a Ty jasno komunikujesz swoje oczekiwania. Ćwicz to, a zobaczysz, jak zmienia się dynamika Waszych rozmów.

Zrozumieć, a nie oceniać: jak spojrzeć na świat oczami swojego dziecka?

Często zapominamy, że dzieci widzą świat inaczej niż my. Ich zachowania, które nam wydają się "złośliwe" lub "niegrzeczne", często wynikają z etapu rozwoju, niezaspokojonych potrzeb (np. potrzeba uwagi, autonomii) lub po prostu nieumiejętności radzenia sobie z własnymi, silnymi emocjami. Zamiast od razu oceniać, spróbuj wejść w buty swojego dziecka. Zapytaj siebie: "Dlaczego ono tak się zachowuje? Co próbuje mi powiedzieć? Czego potrzebuje?". Ta zmiana perspektywy pozwala na bardziej empatyczne i skuteczne reagowanie, zamiast automatycznego krzyku.

Ustalanie granic z szacunkiem: klucz do współpracy bez walki o władzę

Dzieci potrzebują granic, aby czuć się bezpiecznie i rozwijać się. Jednak te granice powinny być ustalane z szacunkiem, a nie poprzez krzyk i walkę o władzę. Komunikuj zasady jasno, spokojnie i konsekwentnie. Wyjaśnij dziecku, dlaczego pewne zasady są ważne, np. "Nie biegamy po ulicy, bo to niebezpieczne". Kiedy dziecko próbuje przekroczyć granicę, przypomnij o niej spokojnym tonem, zamiast od razu podnosić głos. Konsekwencja, połączona z empatią, buduje poczucie bezpieczeństwa i uczy dziecko odpowiedzialności, bez potrzeby uciekania się do krzyku.

Więcej niż słowa: jak twoja postawa i ton głosu wpływają na zachowanie dziecka

Pamiętaj, że komunikacja to nie tylko słowa. Twoja postawa ciała, mimika, a przede wszystkim ton głosu mają ogromne znaczenie. Kiedy mówisz spokojnym, opanowanym tonem, nawet jeśli Twoje słowa są stanowcze, dziecko jest bardziej skłonne Cię słuchać. Agresywna postawa czy podniesiony głos natychmiast wywołują u dziecka reakcję obronną. Ćwicz świadomość swojej komunikacji niewerbalnej. Spokojny ton głosu i otwarta postawa potrafią zdziałać cuda w budowaniu relacji i wpływaniu na zachowanie dziecka, często skuteczniej niż same słowa.

Zadbaj o siebie, by zadbać o dziecko: dlaczego twój dobrostan jest kluczowy?

To truizm, ale jakże prawdziwy: nie możesz nalać z pustego dzbanka. Dbanie o własny dobrostan psychiczny i fizyczny nie jest egoizmem, lecz fundamentem skutecznego, spokojnego i cierpliwego rodzicielstwa. Kiedy jesteś wypoczęty, zrelaksowany i masz zaspokojone podstawowe potrzeby, znacznie łatwiej jest Ci zachować spokój i reagować z miłością, nawet w trudnych sytuacjach. To inwestycja, która procentuje w całej rodzinie.

Rodzicielski "zbiornik paliwa": jak go napełniać, by uniknąć wypalenia?

Wyobraź sobie, że masz w sobie "zbiornik paliwa" na cierpliwość, empatię i energię. Codzienne wyzwania rodzicielskie nieustannie go opróżniają. Jeśli nie będziesz go regularnie napełniać, szybko dojdzie do wypalenia. Napełnianie tego zbiornika to nic innego jak regularne zaspokajanie własnych potrzeb: odpoczynek, sen, czas na pasje, spotkania z przyjaciółmi, chwila ciszy z książką czy filiżanką kawy. To nie są luksusy, to konieczność. Znajdź swoje sposoby na regenerację i świadomie włączaj je do swojego harmonogramu, aby zapobiec frustracji i wyczerpaniu.

Odpoczynek to nie luksus, to konieczność: znajdź czas dla siebie bez poczucia winy

Wielu rodziców czuje się winnych, gdy poświęca czas sobie, zamiast dziecku. Chcę Cię przekonać, że odpoczynek i regeneracja to nie luksus, lecz absolutna konieczność. Kiedy jesteś wypoczęty, jesteś lepszym rodzicem bardziej cierpliwym, kreatywnym i obecnym. Znajdź sposoby, by wygospodarować choćby krótkie chwile dla siebie każdego dnia lub tygodnia. Może to być 15 minut na ulubioną herbatę, krótki spacer, czy wieczór z książką. Pozwól sobie na ten czas bez poczucia winy, pamiętając, że to inwestycja w Twoje zdrowie psychiczne i w dobro całej rodziny.

Gdzie szukać wsparcia? Kiedy warto porozmawiać z psychologiem lub dołączyć do grupy wsparcia?

Nie musisz radzić sobie ze wszystkim sam. Szukanie wsparcia to oznaka siły, a nie słabości. Dostępnych jest wiele form pomocy:

  • Książki i webinary online: Na polskim rynku znajdziesz wiele wartościowych pozycji (np. "Jak nie krzyczeć na swoje dziecko" Carli Naumburg) oraz kursy online, które dostarczają praktycznych narzędzi i wiedzy.
  • Warsztaty dla rodziców: Oferują możliwość nauki w grupie, wymiany doświadczeń i ćwiczenia nowych umiejętności pod okiem specjalisty.
  • Konsultacje z psychologiem lub psychoterapeutą: Jeśli czujesz, że krzyk stał się chronicznym problemem, masz trudności z radzeniem sobie z własnymi emocjami, lub doświadczasz wypalenia rodzicielskiego, profesjonalna pomoc może być nieoceniona. Psycholog pomoże Ci zidentyfikować głębsze przyczyny problemu i opracować indywidualne strategie.
  • Grupy wsparcia dla rodziców: Dają poczucie wspólnoty, zrozumienia i możliwość dzielenia się doświadczeniami z innymi rodzicami, którzy mierzą się z podobnymi wyzwaniami.

Co zrobić, gdy już nakrzyczałeś? Jak mądrze naprawić sytuację i odbudować relację

Nawet jeśli stosujesz wszystkie strategie, zdarza się, że emocje biorą górę i krzyk się pojawia. To ludzkie. Kluczem nie jest unikanie błędów za wszelką cenę, ale umiejętność mądrego naprawienia sytuacji po wybuchu złości. To właśnie w tych momentach uczymy dziecko, jak radzić sobie z trudnymi emocjami, jak przepraszać i jak odbudowywać relacje. To cenne lekcje dla obu stron.

Przeprosiny, które leczą: jak rozmawiać z dzieckiem po wybuchu złości?

Po tym, jak emocje opadną, najważniejsze jest, aby szczerze i świadomie przeprosić dziecko. Pamiętaj, że to nie jest oznaka słabości, ale siły i dojrzałości. Twoje przeprosiny powinny zawierać kilka elementów:

  • Weź odpowiedzialność za swoje emocje: "Przepraszam, że podniosłem/podniosłam głos. Byłem/byłam bardzo zdenerwowana/y."
  • Nazwij swoje uczucia: "Czułem/czułam złość/frustrację, bo..."
  • Zapewnij o miłości i bezpieczeństwie: "Kocham Cię bardzo i nigdy nie chciałem/chciałam Cię przestraszyć ani zranić."
  • Wyjaśnij, co się stało (bez umniejszania uczuć dziecka): "Moje zachowanie nie było w porządku. To nie Twoja wina, że się zdenerwowałem/zdenerwowałam."
  • Zapytaj o uczucia dziecka: "Jak się czułeś/czułaś, kiedy na Ciebie krzyczałem/krzyczałam?"

Takie przeprosiny leczą rany, odbudowują zaufanie i uczą dziecko, jak samemu brać odpowiedzialność za swoje błędy.

Przeczytaj również: Nadwzroczność u dziecka: Kiedy okulary są naprawdę konieczne?

Od poczucia winy do działania: jak przekuć porażkę w cenną lekcję dla siebie i dziecka?

Po wybuchu złości często pojawia się silne poczucie winy. Zamiast w nim tkwić, spróbuj przekuć je w motywację do działania. Każda taka "porażka" może być cenną lekcją. Zastanów się: co mogłem/mogłam zrobić inaczej? Co doprowadziło do tej sytuacji? Dzięki temu możesz wyciągnąć wnioski na przyszłość i wzmocnić swoje strategie radzenia sobie ze złością. Pokażesz dziecku, że nawet dorośli popełniają błędy, ale ważne jest, aby z nich się uczyć i próbować naprawiać sytuację. To uczy elastyczności, empatii i umiejętności radzenia sobie z trudnymi emocjami lekcji, która będzie dla niego bezcenna w życiu.

Źródło:

[1]

https://zwierciadlo.pl/psychologia/433342,1,krzyczenie-na-dziecko--objaw-bezradnosci-rodzicow.read

[2]

https://niebieskiepudelko.pl/nigdy-nie-krzycz-na-dziecko/

[3]

https://poradnia-harmonia.pl/jak-nie-krzyczec-na-swoje-dziecko/

[4]

https://mamamamoc.pl/dlaczego-krzycze-na-dzieci/

FAQ - Najczęstsze pytania

Krzyk często wynika z bezsilności, zmęczenia, frustracji i stresu rodzica. To także powielanie wzorców z dzieciństwa i brak umiejętności radzenia sobie z własnymi emocjami. Ponad 70% rodziców w Polsce zmaga się z tym problemem.

Krzyk wywołuje u dziecka lęk, stres i poczucie zagrożenia. Długofalowo obniża samoocenę, prowadzi do problemów z regulacją emocji, agresji lub wycofania, oraz trudności w budowaniu bezpiecznych relacji.

Zastosuj technikę "STOP": zatrzymaj się, weź kilka głębokich oddechów (np. 4-7-8), obserwuj swoje emocje, a następnie świadomie postąp. Możesz też na chwilę zmienić otoczenie, by ochłonąć i dać sobie czas.

Po opadnięciu emocji szczerze przeproś dziecko, biorąc odpowiedzialność za swoje zachowanie. Nazwij swoje uczucia i zapewnij o miłości. Zapytaj dziecko, jak się czuło. Przekuj poczucie winy w lekcję na przyszłość.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Jacek Szczepański

Jacek Szczepański

Jestem Jacek Szczepański, pasjonat tematów związanych z dziećmi i rodzicielstwem, z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w pracy z rodzinami. Specjalizuję się w psychologii rozwoju dzieci oraz w praktycznych aspektach wychowania, co pozwala mi na efektywne dzielenie się wiedzą i doświadczeniem z innymi rodzicami. Moje podejście opiera się na zrozumieniu indywidualnych potrzeb dzieci oraz na budowaniu zdrowych relacji w rodzinie. Ukończyłem studia z zakresu pedagogiki i psychologii, co daje mi solidne fundamenty do analizy i opisywania wyzwań, przed którymi stają rodzice. Moim celem jest dostarczanie rzetelnych informacji oraz praktycznych wskazówek, które pomogą w codziennym wychowaniu dzieci. Wierzę, że każdy rodzic zasługuje na wsparcie i inspirację, dlatego piszę z myślą o stworzeniu przestrzeni, w której będziemy mogli dzielić się doświadczeniami i uczyć od siebie nawzajem.

Napisz komentarz

Share your thoughts with the community

Jak nie krzyczeć na dziecko? Spokojne rodzicielstwo bez poczucia winy