jaojaboja.pl

Dieta sensoryczna: Przykłady, plan dnia i jak wspierać rozwój dziecka

Dieta sensoryczna: Przykłady, plan dnia i jak wspierać rozwój dziecka

Napisano przez

Jacek Szczepański

Opublikowano

7 wrz 2025

Spis treści

Jako Jacek Szczepański, od lat obserwuję, jak wiele nieporozumień narosło wokół terminu "dieta sensoryczna". Kiedy słyszymy słowo "dieta", naturalnie myślimy o jedzeniu, o tym, co ląduje na talerzu. Tymczasem w kontekście rozwoju dziecka, zwłaszcza tego z wyzwaniami sensorycznymi, dieta sensoryczna to zupełnie coś innego. To starannie zaplanowany program aktywności, który ma za zadanie wspierać układ nerwowy malucha, pomagając mu lepiej przetwarzać i integrować bodźce z otoczenia. Nie chodzi tu o to, co dziecko je, ale o to, jak doświadcza świata wszystkimi zmysłami.

Dla wielu rodziców, którzy obserwują u swoich pociech trudności z koncentracją, nadmierną ruchliwość, unikanie pewnych faktur czy dźwięków, dieta sensoryczna może okazać się prawdziwym ratunkiem. Zrozumienie, czym ona jest i jak wygląda w praktyce, jest pierwszym krokiem do stworzenia wspierającego środowiska dla dziecka. W tym artykule chciałbym podzielić się z Wami moją wiedzą i doświadczeniem, pokazując konkretne przykłady, jak wpleść te ważne aktywności w codzienny rytm życia Waszych dzieci.

Dieta sensoryczna to program aktywności wspierający rozwój dziecka, a nie jadłospis poznaj jej praktyczne przykłady.

  • Dieta sensoryczna to indywidualny program aktywności, nie żywieniowa, wspierający układ nerwowy dziecka.
  • Pomaga dzieciom z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego (SPD) oraz ze spektrum autyzmu (ASD).
  • Wskazują na nią objawy takie jak nadmierne unikanie lub poszukiwanie bodźców, problemy z równowagą czy koncentracją.
  • Musi być zawsze opracowana przez wykwalifikowanego terapeutę integracji sensorycznej.
  • Obejmuje różnorodne aktywności stymulujące zmysły, np. bujanie, zabawy z masami plastycznymi czy masaże dociskowe.
  • Wdrożona regularnie w codzienny rytm dnia, znacząco poprawia funkcjonowanie dziecka.

Dieta dziecka, która nie ma nic wspólnego z jedzeniem

Co to jest dieta sensoryczna i jak pomaga w rozwoju?

Dieta sensoryczna to, wbrew mylącemu skojarzeniu z jedzeniem, indywidualnie dopasowany program aktywności i ćwiczeń. Jej głównym celem jest wspieranie prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego dziecka poprzez dostarczanie mu odpowiedniej ilości i jakości bodźców sensorycznych. Nie jest to więc dieta żywieniowa, lecz zestaw celowych działań, które mają pomóc dziecku w osiągnięciu optymalnego poziomu pobudzenia. Dzięki temu maluchowi łatwiej jest się koncentrować, uczyć i sprawniej funkcjonować w codziennym życiu. To, co dla nas, dorosłych, wydaje się naturalne swobodne poruszanie się, skupienie na zadaniu czy radzenie sobie z hałasem dla dzieci z zaburzeniami przetwarzania sensorycznego może być ogromnym wyzwaniem. Dieta sensoryczna ma za zadanie te wyzwania zminimalizować, a nawet wyeliminować.

To nie fanaberia: jakie sygnały wysyła dziecko, które potrzebuje wsparcia sensorycznego?

Z mojego doświadczenia wynika, że rodzice często intuicyjnie czują, że coś jest nie tak, ale nie potrafią nazwać problemu. Dzieci wysyłają nam bardzo wyraźne sygnały, które mogą wskazywać na potrzebę wsparcia sensorycznego. Oto najczęstsze z nich:

  • Nadwrażliwość: Dziecko unika pewnych faktur ubrań (np. metek, szwów), reaguje płaczem na głośne dźwięki (odkurzacz, szczekanie psa), zasłania oczy przed jasnym światłem, nie lubi się brudzić, ma trudności z jedzeniem pokarmów o określonej konsystencji.
  • Podwrażliwość: Maluch poszukuje intensywnych doznań mocno się przytula, lubi zderzać się z przedmiotami, często się kręci w kółko, jest w ciągłym ruchu, nie zauważa, że jest brudny, ma wysoką tolerancję na ból.
  • Problemy z koordynacją i równowagą: Dziecko jest niezdarne, często się potyka, ma trudności z łapaniem piłki, jazdą na rowerze, wchodzeniem po schodach, wydaje się mieć słabe napięcie mięśniowe.
  • Problemy z koncentracją i samoregulacją: Dziecko jest nadaktywne, impulsywne, ma trudności z usiedzeniem w miejscu, łatwo się rozprasza, albo przeciwnie jest wycofane, ospałe, ma trudności z rozpoczęciem aktywności, szybko się męczy.

Nadwrażliwość vs podwrażliwość: zrozum, czego dokładnie potrzebuje Twój maluch

Zrozumienie różnicy między nadwrażliwością a podwrażliwością sensoryczną jest absolutnie kluczowe dla odpowiedniego doboru aktywności w diecie sensorycznej. To tak, jakbyśmy mieli dwa różne klucze do jednego zamka każdy pasuje do innej potrzeby dziecka.

Nadwrażliwość sensoryczna objawia się tym, że dziecko odbiera bodźce jako zbyt intensywne, wręcz bolesne. Wyobraźcie sobie, że każdy szept jest dla Was krzykiem, a delikatne muśnięcie nieprzyjemnym drapaniem. Takie dziecko może unikać dotyku, nie lubić metek w ubraniach, reagować lękiem na głośne dźwięki czy nieznane smaki. W jego przypadku celem diety sensorycznej będzie stopniowe i delikatne oswajanie z bodźcami, pomagając mu je tolerować i przetwarzać w sposób mniej obciążający. Będziemy dążyć do zmniejszenia reakcji obronnych.

Z kolei podwrażliwość sensoryczna to sytuacja, w której dziecko potrzebuje bardzo silnych bodźców, aby w ogóle je zarejestrować. Ono samo aktywnie ich poszukuje może intensywnie się przytulać, zderzać z meblami, kręcić się w kółko bez zawrotów głowy, a nawet nie reagować na ból czy zimno. Jego układ nerwowy jest "niedostymulowany" i domaga się więcej. W tym przypadku dieta sensoryczna będzie polegała na dostarczaniu kontrolowanych, intensywnych bodźców, które pomogą mu osiągnąć optymalny poziom pobudzenia, co z kolei przełoży się na lepszą koncentrację i samoregulację. Pamiętajcie, rozpoznanie, czy dziecko unika, czy poszukuje bodźców, to podstawa do skutecznej pomocy.

Fundamenty skutecznej diety sensorycznej: jak zacząć?

Rola terapeuty integracji sensorycznej: dlaczego jego pomoc jest kluczowa?

Muszę to podkreślić z całą stanowczością: dieta sensoryczna musi być przygotowana przez wykwalifikowanego terapeutę integracji sensorycznej. To nie jest zestaw przypadkowych zabaw, które znajdziecie w internecie. Terapeuta, po przeprowadzeniu szczegółowej diagnozy, jest w stanie określić unikalny profil sensoryczny Waszego dziecka. Wie, które zmysły są nadwrażliwe, które podwrażliwe, a które funkcjonują prawidłowo. Na tej podstawie dobiera odpowiednie aktywności, ich intensywność i częstotliwość, tak aby wspierały, a nie szkodziły. Bez profesjonalnej oceny, próby samodzielnego wdrożenia diety mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, prowadząc do przestymulowania lub niedostymulowania.

Jak wygląda diagnoza i tworzenie indywidualnego "menu" sensorycznego?

Proces diagnozy sensorycznej zazwyczaj obejmuje wywiad z rodzicami, obserwację dziecka w swobodnej zabawie oraz szereg standaryzowanych testów, które oceniają funkcjonowanie poszczególnych zmysłów i ich integrację. Na podstawie zebranych danych terapeuta tworzy spersonalizowany plan, który ja lubię nazywać "menu sensorycznym". To "menu" jest niczym innym jak listą konkretnych aktywności, które dziecko powinno wykonywać w ciągu dnia, dostosowanych do jego indywidualnych potrzeb. Terapeuta wyjaśni, jak prawidłowo wykonywać każde ćwiczenie, jaką ma ono intensywność i jak długo powinno trwać. Co ważne, to "menu" nie jest stałe będzie ewoluować wraz z postępami dziecka.

Bezpieczeństwo przede wszystkim: o czym musisz pamiętać, wprowadzając nowe aktywności?

Wprowadzając nowe aktywności sensoryczne, bezpieczeństwo dziecka jest zawsze priorytetem. Oto kilka kluczowych zasad, o których zawsze przypominam rodzicom:

  • Obserwuj reakcje dziecka: Każde dziecko jest inne. To, co dla jednego jest przyjemne i regulujące, dla drugiego może być zbyt intensywne. Uważnie obserwujcie mimikę, mowę ciała, poziom zaangażowania. Jeśli dziecko wykazuje oznaki dyskomfortu, lęku, złości lub wycofania, natychmiast przerwijcie aktywność.
  • Stopniowo zwiększaj intensywność: Nie rzucajcie dziecka na głęboką wodę. Zaczynajcie od krótszych i mniej intensywnych aktywności, stopniowo zwiększając czas trwania lub poziom wyzwania, jeśli dziecko dobrze sobie radzi.
  • Unikaj przestymulowania: Zbyt wiele bodźców naraz lub zbyt długie trwanie intensywnej aktywności może prowadzić do przestymulowania, co objawia się rozdrażnieniem, płaczem, trudnościami z zaśnięciem. Lepiej mniej, a częściej.
  • Zapewnij bezpieczne środowisko: Upewnij się, że miejsce, w którym odbywają się aktywności, jest bezpieczne, wolne od ostrych krawędzi czy przedmiotów, o które dziecko mogłoby się uderzyć.
  • Bądź obecny: Zawsze nadzorujcie dziecko podczas aktywności sensorycznych, zwłaszcza tych wymagających ruchu. Wasza obecność i wsparcie są nieocenione.

dziecko bawi się w piasku kinetycznym

Przykładowy plan diety sensorycznej w praktyce: aktywności na każdy zmysł

Chciałbym teraz pokazać Wam, jak konkretnie mogą wyglądać aktywności w ramach diety sensorycznej, podzielone ze względu na stymulowany zmysł. Pamiętajcie, że to tylko przykłady Wasz terapeuta dobierze je indywidualnie.

Układ przedsionkowy (równowaga): zabawy, które uspokajają lub pobudzają

Zmysł równowagi jest niezwykle ważny dla poczucia bezpieczeństwa i organizacji ciała. Aktywności przedsionkowe mogą działać zarówno pobudzająco, jak i uspokajająco, w zależności od ich intensywności i kierunku.

  • Bujanie na huśtawce: Rytmiczne, spokojne bujanie w przód i w tył działa uspokajająco. Szybkie, nieregularne ruchy mogą pobudzać.
  • Kręcenie się na krześle obrotowym/karuzeli: Krótkie sesje kręcenia (zawsze z asekuracją!) mogą dostarczyć intensywnych bodźców przedsionkowych, co jest często poszukiwane przez dzieci podwrażliwe.
  • Skakanie na trampolinie: Energetyczne skakanie świetnie pobudza i organizuje ciało. Może być doskonałym sposobem na "wyładowanie" nadmiaru energii.
  • Chodzenie po niestabilnym podłożu: Spacerowanie po poduszkach, materacu, czy specjalnych ścieżkach sensorycznych zmusza układ równowagi do intensywnej pracy, poprawiając koordynację.
  • Turlanie się: Turlanie się po dywanie lub z górki (jeśli jest bezpiecznie) dostarcza głębokich bodźców przedsionkowych i proprioceptywnych.

Czucie głębokie (propriocepcja): czyli jak "docisnąć" i wyciszyć układ nerwowy

Czucie głębokie, czyli propriocepcja, informuje nas o pozycji naszego ciała w przestrzeni. Aktywności proprioceptywne są często bardzo uspokajające i organizujące dla układu nerwowego, ponieważ dostarczają silnych, "dociskających" bodźców.

  • Siłowanie się/przepychanie: Zabawy w siłowanie z rodzicem, przepychanie ciężkich puf, krzeseł czy pudeł, dostarczają intensywnych bodźców proprioceptywnych.
  • Noszenie plecaka z obciążeniem: Niewielkie obciążenie (np. kilka książek) w plecaku noszonym przez krótki czas może pomóc dziecku lepiej poczuć swoje ciało i zwiększyć koncentrację.
  • Zawijanie w koc ("naleśnik"): Mocne zawijanie dziecka w koc, a następnie delikatne "rolowanie" po podłodze, działa niezwykle wyciszająco i relaksująco.
  • Masaż dociskowy: Wykonywany przez rodzica, mocny, ale przyjemny masaż całego ciała, z użyciem dłoni lub specjalnej szczotki sensorycznej, dostarcza głębokich bodźców.
  • "Kanapka" z poduszek: Delikatne "ściskanie" dziecka między dwoma dużymi poduszkami lub materacami (zawsze pod kontrolą!) może przynieść ulgę i poczucie bezpieczeństwa.

Zmysł dotyku: od masażyków po zabawy z "brudzącymi" fakturami

Zmysł dotyku jest jednym z pierwszych, które rozwijają się u dziecka. Odpowiednia stymulacja dotykowa jest kluczowa dla poznawania świata i rozwoju schematu ciała.

  • Zabawy masami plastycznymi: Plastelina, ciastolina, piasek kinetyczny, gniotki ugniatanie, wałkowanie, ściskanie to doskonałe ćwiczenia dla rąk i dostarczanie różnorodnych bodźców dotykowych.
  • Malowanie palcami: Swobodne malowanie farbami na dużym arkuszu papieru, bez użycia pędzli, pozwala na eksplorację faktury farby i swobodną ekspresję.
  • Zabawa w pojemnikach sensorycznych: Duże pojemniki wypełnione ryżem, grochem, makaronem, fasolą, piaskiem, wodą z pianą dziecko może w nich swobodnie zanurzać ręce, szukać ukrytych przedmiotów, przesypywać.
  • Masażyki różnymi fakturami: Delikatne masowanie skóry dziecka piórkiem, kawałkiem futerka, szorstką gąbką, miękką szczotką oswaja z różnorodnością bodźców dotykowych.
  • Zabawy w piaskownicy/błocie: Brudzenie się jest naturalne i bardzo ważne! Pozwólmy dziecku na swobodną eksplorację różnych faktur w naturze.

Stymulacja wzroku i słuchu: proste ćwiczenia wspierające koncentrację

Zmysły wzroku i słuchu są niezwykle ważne dla koncentracji, nauki i orientacji w otoczeniu. Proste ćwiczenia mogą znacząco poprawić ich funkcjonowanie.

  • Wodzenie wzrokiem: Śledzenie wzrokiem poruszającego się przedmiotu (np. zabawki, latarki) w różnych kierunkach góra-dół, lewo-prawo, po okręgu poprawia koordynację wzrokową.
  • Zabawy z latarką w ciemnym pokoju: Szukanie ukrytych przedmiotów za pomocą światła latarki, tworzenie wzorów na ścianie ćwiczy koncentrację i percepcję wzrokową.
  • Układanie wzorów/klocków: Układanie klocków według wzoru, układanie puzzli, zabawy z mozaikami rozwijają percepcję wzrokową i planowanie.
  • Słuchanie różnych rodzajów muzyki: Od spokojnej muzyki relaksacyjnej po energiczne utwory pomaga w regulacji emocji i stymuluje słuch.
  • Rozpoznawanie dźwięków: Zabawy w "co to za dźwięk?" odgadywanie dźwięków z otoczenia (np. dzwonek, szum wody, szczekanie psa) lub nagranych dźwięków zwierząt, pojazdów.

Jak wpleść dietę sensoryczną w rytm dnia: przykładowy harmonogram

Wdrożenie diety sensorycznej w codzienny rytm dnia dziecka może wydawać się wyzwaniem, ale z odpowiednim planem staje się naturalną częścią życia. Kluczem jest regularność i elastyczność. Pamiętajcie, że to tylko przykład, który należy dostosować do potrzeb i rozkładu dnia Waszego dziecka.

Poranek: czyli jak dobrze zacząć dzień i przygotować się do wyjścia

Poranek to czas na pobudzenie i przygotowanie układu nerwowego do wyzwań dnia. Zamiast pośpiechu, możemy wprowadzić kilka szybkich, regulujących aktywności. Na przykład, po przebudzeniu, kilka minut skakania na trampolinie (jeśli mamy taką możliwość) lub dynamiczne turlanie się w kocu. Świetnie sprawdzi się też krótki masaż dociskowy, który pomoże dziecku lepiej poczuć swoje ciało i wyregulować się przed wyjściem do przedszkola czy szkoły. Pamiętajcie, że nawet 5-10 minut celowej aktywności może znacząco poprawić funkcjonowanie dziecka przez resztę poranka.

W przedszkolu lub szkole: jakie "przekąski sensoryczne" pomogą w nauce?

W placówkach edukacyjnych możliwości są nieco ograniczone, ale nadal możemy wprowadzać "przekąski sensoryczne", które pomogą dziecku w utrzymaniu koncentracji i samoregulacji. Może to być ściskanie piłeczki sensorycznej pod ławką, żucie gumy (jeśli placówka na to pozwala i nie ma przeciwwskazań), czy krótka aktywność ruchowa podczas przerwy, np. kilka przysiadów, podskoków lub spacer po korytarzu. Ważne jest, aby te aktywności były dyskretne i nie rozpraszały innych dzieci. Warto porozmawiać z wychowawcą lub nauczycielem o możliwości wdrożenia takich rozwiązań.

Popołudnie w domu: sprawdzony plan na zabawę i wyciszenie po dniu pełnym wrażeń

Po powrocie z przedszkola czy szkoły, dziecko często potrzebuje zarówno wyładowania energii, jak i wyciszenia. Popołudnie to idealny czas na dłuższe, bardziej angażujące aktywności. Możemy zacząć od zabaw z masami plastycznymi, które angażują zmysł dotyku i czucie głębokie. Następnie, jeśli dziecko potrzebuje ruchu, turlanie się w kocu, budowanie bazy z poduszek i tuneli, przez które można się czołgać, czy zabawy w przepychanie ciężkich przedmiotów. Ważne, aby te aktywności były radosne i angażujące, a jednocześnie dostarczały potrzebnych bodźców.

Wieczorne rytuały: jak przygotować dziecko do spokojnego snu?

Wieczór to czas na wyciszenie i przygotowanie do snu. Aktywności sensoryczne mogą w tym bardzo pomóc. Świetnie sprawdzi się relaksujący masaż dociskowy, który uspokaja układ nerwowy. Możemy też ponownie zawinąć dziecko w koc, tworząc przytulny "naleśnik", lub po prostu mocno je przytulić. Spokojne słuchanie muzyki relaksacyjnej, opowiadanie bajek z delikatnym głaskaniem po plecach, czy nawet krótka kąpiel z dużą ilością piany (dla stymulacji dotykowej) mogą znacząco poprawić jakość snu dziecka. Celem jest stworzenie rutyny, która sygnalizuje ciału i umysłowi, że czas na odpoczynek.

Najczęstsze błędy i pułapki: czego unikać w diecie sensorycznej?

W mojej praktyce często spotykam się z kilkoma powtarzającymi się błędami, które mogą osłabić efektywność diety sensorycznej. Chciałbym Was przed nimi przestrzec, abyście mogli jak najlepiej wspierać swoje dzieci.

Zbyt dużo bodźców naraz: dlaczego mniej znaczy czasem więcej?

Jednym z najczęstszych błędów jest próba wprowadzenia zbyt wielu aktywności sensorycznych naraz lub zbyt intensywne ich stosowanie. Rodzice, chcąc jak najszybciej pomóc, często "przeładowują" dziecko bodźcami. Pamiętajcie, że układ nerwowy dziecka potrzebuje czasu na przetworzenie i zintegrowanie nowych doświadczeń. Zbyt wiele bodźców może prowadzić do przestymulowania, co objawi się rozdrażnieniem, płaczem, trudnościami z koncentracją, a nawet agresją. Zawsze powtarzam: mniej znaczy czasem więcej. Lepiej skupić się na kilku kluczowych aktywnościach i wykonywać je regularnie, niż próbować wszystkiego naraz.

Ignorowanie sygnałów dziecka: jak nauczyć się czytać jego potrzeby?

Kolejną pułapką jest ignorowanie sygnałów wysyłanych przez dziecko. Nawet najlepiej zaplanowana dieta sensoryczna nie zadziała, jeśli nie będziemy uważnie obserwować reakcji malucha. Dziecko może nie umieć powiedzieć "za dużo" lub "to mi się nie podoba", ale z pewnością pokaże to swoją mimiką, postawą ciała, zachowaniem. Płacz, unikanie kontaktu, wycofywanie się, nadmierna ekscytacja, a nawet agresja to wszystko mogą być sygnały, że aktywność jest zbyt intensywna, nieodpowiednia lub trwa za długo. Nauczcie się czytać te sygnały i reagujcie na nie, modyfikując aktywność lub ją przerywając. Wasza intuicja rodzicielska jest tu nieoceniona.

Brak regularności: dlaczego systematyczność jest kluczem do sukcesu?

Dieta sensoryczna to nie jednorazowa interwencja, lecz proces wymagający systematyczności i konsekwencji. Wyobraźcie sobie, że próbujecie nauczyć się grać na instrumencie, ćwicząc raz na tydzień. Efekty będą znikome. Podobnie jest z układem nerwowym potrzebuje on regularnego dostarczania odpowiednich bodźców, aby mógł się uczyć i adaptować. Nieregularne stosowanie diety sensorycznej, z długimi przerwami, znacząco osłabia jej skuteczność. Postarajcie się wpleść aktywności w codzienny rytm dnia, traktując je jako stałe elementy, niczym mycie zębów czy jedzenie. Tylko wtedy możecie liczyć na trwałe i pozytywne zmiany w funkcjonowaniu dziecka.

Dieta sensoryczna to maraton, nie sprint: monitorowanie postępów i sukcesów

Wdrażając dietę sensoryczną, musimy pamiętać, że jest to podróż, a nie szybki bieg. Osiągnięcie trwałych efektów wymaga czasu, cierpliwości i ciągłej adaptacji. Kluczowe jest monitorowanie postępów i ścisła współpraca z terapeutą.

Jak rozpoznać, że dieta działa? Pozytywne zmiany w zachowaniu dziecka

Skuteczność diety sensorycznej nie zawsze jest widoczna od razu, ale z czasem zauważycie pozytywne zmiany w zachowaniu Waszego dziecka. Oto na co warto zwracać uwagę:

  • Lepsza koncentracja: Dziecko jest w stanie dłużej skupić się na zadaniu, mniej się rozprasza.
  • Mniejsza drażliwość: Rzadziej reaguje płaczem, złością czy wycofaniem na codzienne bodźce.
  • Poprawa koordynacji: Jest mniej niezdarne, lepiej radzi sobie z czynnościami ruchowymi, takimi jak bieganie, skakanie, łapanie piłki.
  • Lepsza samoregulacja: Potrafi samodzielnie uspokoić się po ekscytującej zabawie, łatwiej zasypia, rzadziej miewa napady złości.
  • Większa pewność siebie: Chętniej angażuje się w nowe aktywności, jest bardziej otwarte na doświadczenia.
  • Poprawa interakcji społecznych: Lepiej radzi sobie w grupie, chętniej bawi się z rówieśnikami.

Kiedy i jak modyfikować plan? Współpraca z terapeutą w dłuższej perspektywie

Dieta sensoryczna nie jest statycznym planem. W miarę jak dziecko się rozwija i jego układ nerwowy dojrzewa, jego potrzeby sensoryczne również się zmieniają. Dlatego tak ważne są regularne konsultacje z terapeutą integracji sensorycznej. To on, na podstawie Waszych obserwacji i własnej oceny, będzie modyfikował plan diety. Może wprowadzić nowe aktywności, zmienić intensywność lub częstotliwość dotychczasowych. Pamiętajcie, że Wasze uwagi są dla terapeuty cennym źródłem informacji o tym, co działa, a co wymaga zmiany. Współpraca jest tu kluczem do długoterminowego sukcesu.

Przeczytaj również: SCSIT czy PSTIS? Gdzie kupić testy SI i które wybrać?

Budowanie wspierającego otoczenia: jak zaangażować całą rodzinę i placówkę?

Dieta sensoryczna działa najlepiej, gdy dziecko otrzymuje spójne wsparcie ze wszystkich stron. Dlatego zachęcam do zaangażowania całej rodziny rodzeństwa, dziadków. Wyjaśnijcie im, na czym polega dieta i jak mogą pomóc. Często wystarczy, że będą świadomi potrzeb dziecka i będą wspierać je w aktywnościach. Niezwykle ważne jest również zaangażowanie personelu przedszkola lub szkoły. Porozmawiajcie z wychowawcami, pokażcie im plan diety, wyjaśnijcie, jakie "przekąski sensoryczne" mogą pomóc dziecku w ciągu dnia. Stworzenie spójnego i wspierającego środowiska, w którym wszyscy rozumieją i akceptują potrzeby sensoryczne dziecka, jest fundamentem jego sukcesu i szczęścia.

Źródło:

[1]

https://medisens.pl/baza-wiedzy/integracja-sensoryczna-w-zyciu-codziennym/

[2]

https://badamydzieci.pl/porady/inne/dieta-sensoryczna/

[3]

https://oditis.pl/czym-jest-dieta-sensoryczna-i-na-czym-dokladnie-polega/

[4]

https://sensosenso.pl/blog/psychologia/dieta-sensoryczna/

[5]

https://terapeucinawalizkach.pl/szkolenie/dieta-sensoryczna-optymalne-wsparcie-terapii/

FAQ - Najczęstsze pytania

Dieta sensoryczna to indywidualny program aktywności i ćwiczeń, wspierający prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego dziecka. Wbrew nazwie, nie ma nic wspólnego z jedzeniem, lecz z dostarczaniem odpowiednich bodźców sensorycznych w celu poprawy koncentracji i samoregulacji.

Wskazują na nią nadwrażliwość (np. unikanie dotyku, głośnych dźwięków), podwrażliwość (poszukiwanie intensywnych doznań, ciągły ruch), problemy z równowagą, koordynacją, koncentracją lub trudności z wyciszeniem się.

Dieta sensoryczna musi być zawsze opracowana przez wykwalifikowanego terapeutę integracji sensorycznej po szczegółowej diagnozie. Samodzielne próby bez profesjonalnej wiedzy mogą prowadzić do przestymulowania lub niedostymulowania dziecka.

Przykłady to bujanie na huśtawce, skakanie na trampolinie, zabawy z masami plastycznymi, masaże dociskowe, przepychanie ciężkich przedmiotów, turlanie się w kocu czy chodzenie po niestabilnym podłożu. Aktywności są dobierane indywidualnie.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Jacek Szczepański

Jacek Szczepański

Jestem Jacek Szczepański, pasjonat tematów związanych z dziećmi i rodzicielstwem, z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w pracy z rodzinami. Specjalizuję się w psychologii rozwoju dzieci oraz w praktycznych aspektach wychowania, co pozwala mi na efektywne dzielenie się wiedzą i doświadczeniem z innymi rodzicami. Moje podejście opiera się na zrozumieniu indywidualnych potrzeb dzieci oraz na budowaniu zdrowych relacji w rodzinie. Ukończyłem studia z zakresu pedagogiki i psychologii, co daje mi solidne fundamenty do analizy i opisywania wyzwań, przed którymi stają rodzice. Moim celem jest dostarczanie rzetelnych informacji oraz praktycznych wskazówek, które pomogą w codziennym wychowaniu dzieci. Wierzę, że każdy rodzic zasługuje na wsparcie i inspirację, dlatego piszę z myślą o stworzeniu przestrzeni, w której będziemy mogli dzielić się doświadczeniami i uczyć od siebie nawzajem.

Napisz komentarz

Share your thoughts with the community

Dieta sensoryczna: Przykłady, plan dnia i jak wspierać rozwój dziecka